• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Opowieści trenera
#1
Zdjęcie 
Temat proponuje potraktować z lekkim przymrużeniem oka. Mam nadzieję że uda się Was zmotywować do napisania paru linijek więcej niż zazwyczaj.
Przedstawcie wasze zdobycze które udało się Wam złapać, jak do tego doszło, w jakich okolicznościach, jak wytrenowaliście, jak walczyliście ramie w ramie.
Dla przykładu zacznę od siebie.
[Obrazek: 2nsavxf.png]


1. Vapek
Miesiąc grania i w końcu pierwszy Eevee którego warto było nazwać i ewolułować. 100% IV, ataki weszły, radość gigantyczna. Pamiętam na tyle dobrze że wracałem z pracy i pojawił się gdzieś na radarze. Pozwoliłem sobie na specjalną rundke honorową by go znaleźć. Było warto. Od tego momentu trenuję go po każdym podniesieniu własnego poziomu. Pierwszy w kolejce do walki, zawsze gotowy. Nigdy mnie nie zawiódł mój Rainer Uśmiech

2. Lapras
Sytuacja z goła inna. Długo narzekałem, że nie mam. Że brakuje, że chciałbym żeby się wykluł.
Godzina ok 22.45, ja już w pidżamie i nagle czuje że żonka mnie szturcha. 
-Leć, musisz lecieć i go przynieść.
-Ale że co ? - odpowiadam
- Lapras pod Kosciołem.
W dres się przebrałem ekspresem, a pod kościół przetruchtałem dla pewności. Złapałem go dla siebie i żonki. To był moment ekscytacji. A entuzjazm w grudniu nie był zbyt spory.

3. Abry łapałem co jakiś czas. Zazwyczaj koło 200-300 CP. Ale to był wyjątkowy okaz 800+ !!
Nie wskoczył do pierwszego Pokebolla, ale też nie uciekł od razu. Złapany po 3 rzucie chyba, więc jak na Abre bardzo cierpliwy :Uśmiech Później latałem jak tylko się pojawiały żeby candy uzbierać. I o to jest Król Hipnozy

4. Eevee o wysokim IV 93%, a po ewolucji trafione ataki. Ten związek musiał się udać. Jolton to moja ulubiona ewolucja z pierwszej generacji. Mój pierwszy wybór przy walce z wodnymi Pokemonami. Szkoda że nie ma statystyk bo przypuszczam że ma najwięcej walk stoczonych. To naprawde świadczy o miłości do Pokemona. Rozwijam przy każdej możliwości. Pokemon złapany przy ostrej ulewie w parku Chorzowskim. Miałem już problem z rzucaniem bo ekran był zbyt wilgotny. Było to niezłe wyzwanie Duży uśmiech

5. Kabuto
Pierwszy okaz złapany przez mnie. Jechałem autem. Kazałem koleżance zawrócić za strażą pożarną bo tam mógł być i wcale sie nie myliłem. Jej mina bezcenna. 

6. Dragonair
Złapany w parku Chorzowskim. Było już dość chłodno bo październik, mieliśmy się zbierać. Ale nagle usłyszałem poruszenie na Lurach, zawróciliśmy i było warto. Z dwóch Lurów jeden po drugim wyskoczyły Dragonair. Pierwsze w kolekcji :Uśmiech Dragonaita dalej nie mam ale i na niego przyjdzie czas Uśmiech
[Obrazek: 2cyje6s.png]
"Towarzystwo poszukujących prawdy jest nieskończenie lepsze niż tych, którzy wierzą, że ją znaleźli." Terry Pratchett

  Odpowiedz
Zobacz też
#2

Ja jedynie kojarzę pokemony po miejscowościach gdzie je łapałem , więc lepiej opisze przeciętny dzień:

[Obrazek: 49705573610748550209_thumb.jpg]

Na 8:00 do roboty to przed robotą jak wysiadam z metra łapie Laprasa o 7,40, na dobry początek dnia 80% IV i 2200+CP 
o 16 kończę robotę i zmęczony łapię Eevee jak się okazało 97% do tego z marnym CP więc szybko trafia do doktora,
po obiedzie widzę na nearby Snorlaxa (mało CP ale zawsze 20km mniej chodzenia z buddy) przy okazji idę do Żabki gdzie jest straszna kolejka, ale gdy po 20 min wychodzę ze sklepu trafia się Blastoisa.
w międzyczasie zdążyłem raz zakręcić pokestopem.
  Odpowiedz
#3

U mnie mniej ciekawie. I z góry przepraszam za błędy. A więc od czasu do czasu włączałem sobie pokemony i sprawdzałem co jest w pobliżu ( stary system ) i pewnego razu pojawił sie Dragonite od razu się ubrałem i obrałem kierunek w którym na te czasy pojawiały sie najciekawsze pokemony. To było słuszne i po chwili na ekranie pojawił sie Dragonite coś koło 2290 cp. Po paru malinkach i pokebalach był już w pokedeksie. Po evencie z 4-krotnie mniejszym dystansie za candy udało mi sie go wymaxować i obecnie ma około 2800cp (30 lvl) niestety jest średniawy w ataku ale i tak cieszy taka zdobycz. Druga ciekawa historia to jak przyjechała ciężarówka z coca coli na rynek i dzieci pomimo niekożystnej aury ( deszcz i mokry śnieg) korzystali z atrakcji (zdjęcia z mikołajem, gogle 3d). Więc rodzinka po 2 godzinnym marznięciu w kolejkach pakuje się do auta i ruszamy do domu. Niestety przed nami jeszcze jedna przeszkoda wyjechać z zatłoczonego parkingu. Więc już tacy wymęczeni jedziemy do domu a ty na radarze pojawia się lapras na jednym z pokespotów. A więc syn ( lat 8) rozpłakał się bo po niego nie pojechaliśmy. Na moją obrone dodam że Lapras był w miejscu gdzie były największe korki. Do dnia dzisiejszego nie mam Laprasa.Pozdro[Obrazek: c511747a52c6b1413822ae66af06928a.jpg]

Wysłane z mojego SM-J500FN przy użyciu Tapatalka
  Odpowiedz
#4

Sytuacja z dzisiaj, idziemu z Zonka spokojnie do domu z Poke spaceru, juz luzno, bez spiny Uśmiech I dolacza do Nas 12 latek i pyta czy gramy ?! Przypuszczam ze naprowadzily go kable do powerbankow. Szedl, pytal, ogladal nasze Gyrdosy, Dragonita, wczoraj zlapana Lugie i byl strasznie podekscytowany, mowil ze widzial dzisiaj Articuno na GYMie. Sporo pytan, o ulubione Pokemony, czy lubie Pikachu w czapce, jaki lvl itp. Itd. Kulminacja ?
Zaczely Nam sie jajka wykluwac, Zonie Dratini wypadl, dal 41 Candy i przyniosl brakujace cukierki do ewolucji w Dragonita. Chlopiec chcial na zywo zobaczyc jak ewoluuje. Zonka zrobila ewolucje na miejscu a chlopak z radosci prawie ja wysciskal Oczko

Ta gra laczy malych i duzych Duży uśmiech
[Obrazek: 2cyje6s.png]
"Towarzystwo poszukujących prawdy jest nieskończenie lepsze niż tych, którzy wierzą, że ją znaleźli." Terry Pratchett

  Odpowiedz
#5

"Ta gra laczy malych i duzych "
O tak!!!! I nie widziałem w życiu większego fenomen łączącego ludzi w tak różnym wieku. Na ulicach czasami zadają sobie pytania typu który poziom itp. A z takich opowieści to w niedzielę widziałem jak msza się skończyła w jednym z kościołów i gym był z Articuno. Co 10 osoba po wyjściu wyjmowała komórkę fajnie to wyglądało....
[Obrazek: generator.php?action=generate&uid=6760&n...ve=Jolteon]
  Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości