• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ile najdłużej stał Twój gym?
#1

Witajcie, jak w temacie. Ile dni najdłużej stał wasz pokemon w gymie? Ja akurat za bardzo nie mam się czym pochwalić, bo tylko 3 dni. Niestety jestem w czerwonych, a w mojej okolicy dominują niebiescy. Ich gymy mają po 10 levelu i jeden stoi odkąd pamiętam. Niestety czerwone nawet gdy dobiliśmy do 10 levelka, 2 dni i niebiescy przejęli. A jak to wygląda u was?
NIE KLIKAĆ[/url]
  Odpowiedz
Zobacz też
#2

spokojnie dwa tygodnie Uśmiech nawet nie licze...
Grupa: Mystic
Miasto: Kraków, Bieńczyce
  Odpowiedz
#3

Najdluzej 4 dni trzymalem ciagiem 3 GYMy Uśmiech
[Obrazek: 2cyje6s.png]
"Towarzystwo poszukujących prawdy jest nieskończenie lepsze niż tych, którzy wierzą, że ją znaleźli." Terry Pratchett

  Odpowiedz
#4

Mój rekord to 3 tygodnie. Natomiast od tamtej pory nauczyłem się, że jest to słabe.
Wolę codziennie nocą zrobić z Żonką rundę po 10 gymach i zgarnąć coinsy + stardust, niż siedzieć na jednym tygodniami.
Poza tym taki gym 10lvl to jest czasochłonna sprawa, wolę zbijać inne niż podnosić.
  Odpowiedz
#5

ja przed 2 tyg urlopem w Krk wsadzilem 6 poków po powrocie nadal siedziały 4.

Podbijanie GYM nie jest takie trudne jak jest dobry pokemon, dziś np. podbijałem lvl 7magicarp 132 cp oraz slowboro 1440 - bilem oba tangela 1180cp = 667 pkt za wygraną, raz dwa podbiłem brakujące 7 tys i teraz pewnie tydzień z głowy Uśmiech Dłużej trwał spacer do GYMu niż podbijanie ^_^
Grupa: Mystic
Miasto: Kraków, Bieńczyce
  Odpowiedz
#6

ILE DNI? hahahah mieszkam w miescie gdzie jest 10 milionow ludnosci, moj wytrzymal max. 1h
  Odpowiedz
#7

Mój rekord to jeden dzień i to dlatego że gym był na uboczu.
  Odpowiedz
#8

6h50min :-) ale za to na dworcu !!!
[Obrazek: generator.php?action=generate&uid=6627&n...ve=Snorlax]


  Odpowiedz
#9

2 dni max niestety. Centrum Wawy takie jest.
[Obrazek: generator.php?action=generate&uid=6245&n...e=Vaporeon]
  Odpowiedz
#10

Wczoraj odbiłem jeden Gym na Szczęśliwicach .
Wsadziłem Pokemony i chcę odchodzić, patrze , ktoś walczy ( efekt wybuchów na Gymie) .
Rozglądam się , nikogo wokół mnie .
Wstaję z ławki i dopiero teraz widzę , że  ktoś stoi w bramie .
Czarna kurtka , czapka zasunięta na oczy , wzrok wbity w telefon.
Myślę sobie , to mój wróg , pewnie czerwony albo niebieski .
Rozglądam się za jakąś bronią .
Udaję , że wyszedłem z psem i powoli zbliżam się do osobnika .
Gwiżdżę i się rozglądam, Azor , do mnie , wołam.
Krok po kroku i już jestem coraz bliżej .
Mój przeciwnik jest tak zaaferowany , że nie widzi , że podszedłem do niego .
Stanąłem przy nim i patrzę się na niego z góry..
Zobaczył mój cień i spojrzał na mnie .
Zobaczyłem wtedy na jego ekranie , że mój Lapras wyprowadził atak lodowy .
Nie zdążył zareagować , cały czas wpatrzony we mnie i jego Vaporion został zamrożony.
Po chwili ukazał się napis LOST .
Uśmiechnąłem się i wyrzuciłem kijek .
Jakiś pies podleciał i go porwał .
Wracając za kilkanaście minut zobaczyłem , że znowu walczy , ale mój Lapras stał tam cały czas , dopiero rano zobaczyłem nad tym Gymem czerwony znaczek.
  Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości